AKTUALNOŚCI
Gładko w derbach18.05.2022r.
Bez większej historii przebiegał zaległy mecz juniorów B1 MKS-u z Czarnymi Czarne. Na prośbę gości został przełożony z terminu kwietniowego na połowę maja i... niewiele to zmieniło w kwestii problemów kadrowych, z jakimi borykają się rywale. Przyjechali nad Debrzynkę bez zmienników i od pierwszych sekund przewaga była bezapelacyjnie po naszej stronie.

Ponieważ jednak tempo gry nie było jakieś oszałamiające nie obserwowaliśmy nadzwyczaj wielu spięć podbramkowych. W 7 min. strzelał celnie Wiktor Wrzeszcz, a w 9 min. mocno przymierzył Patryk Bednarczyk, lecz piłka minęła prostokąt. W 12 min. MKS wygrywał 1:0. Najlepiej w zamieszaniu podbramkowym odnalazł się Wojciech Bielecki i z bliska zdobył gola. Kolejne minuty i... bądźmy sprawiedliwi nuda, przerwana dopiero szansą W. Wrzeszcza z 21. minuty, który jednak spudłował będąc w dogodnej pozycji. W 24 min. okazja Czarnych, nie dość roztropne zachowanie w bramce Mateusza Szajgina i ratunek w postaci ofiarnej interwencji Dominika Sobczaka.

Wreszcie w 28 min. W. Wrzeszcz strzelił i mocno i precyzyjnie, co przyniosło drugie trafienie. Do przerwy, mimo bardzo przeciętnej gry jeszcze trzykrotnie mogliśmy poprawić wynik. W 31 min. po rzucie rożnym uderzał niecelnie Hubert Lange, w 37 min Wojciech Zembrzycki miał idealną pozycję, ale zwlekał z finalizacją akcji i w tej samej minucie Michał Pliszka mając przed sobą tylko golkipera strzelił dość anemicznie i wprost w przeciwnika.

Drugą odsłonę zaczęliśmy bardzo udanie, bo w 48 min. po strzale z daleka i wyraźnym błędzie bramkarza Jakub Kaczyński podwyższył na 3:0. W 54 min. dobre zagranie Marka Śledzińskiego i uderzenie Kaczyńskiego, które przy odrobinie szczęścia mogło przynieść powodzenie. Podobnie jak akcja z 57. minuty, gdy najpierw Zembrzycki wcelował w golkipera, a dobitka W. Bieleckiego była nieskuteczna. Po chwili jednak (58. minuta) było 4:0, bo Zembrzycki dobrze przyjął futbolówkę, pobiegł z nią w kierunku bramki i pewnie, po długim rogu, zmieścił w siatce.

Później dominacja emkesiaków była coraz większa, co owocowało następnymi okazjami, ale i... brakiem wykończenia. W 61 min. Kaczyński i H. Lange uderzali w światło bramki, ale wywalczyliśmy jedynie róg, w 67 min. efektownie z pierwszej piłki strzelał W. Wrzeszcz, w 69 min. trójkowy atak W. Wrzeszcz- Szymon Grochowski- Kaczyński i próba ponad poprzeczkę w wykonaniu "Kaczy", a w 73 min. H. Lange skończył naszą kontrę celnym strzałem, który wybronił bramkarz. Poza tym Śledziński dwa razy niecelnie uderzał w końcówce spotkania i gdy wydawało się, że zostaniemy z rezultatem 4:0 Kaczyński w 90. minucie uzyskał piątego gola. Mateusz Meller nie sięgnął "gały", Kuba natychmiast pospieszył z pomocą i po rykoszecie piłka ugrzęzła w celu.

Wygraliśmy bez problemu mecz, w którym podopieczni Norberta Muchy byli absolutnymi faworytami, a przed Czerwono-Niebieskimi za trzy dni, 21 maja o godz.14.30 znacznie trudniejsze zadanie, czyli starcie u siebie z ekipą, która zapewniła już sobie mistrzostwo okręgówki, a mianowicie Bytovią Bytów.

MKS Debrzno- Czarni Czarne 5:0 (2:0)
Gole: Jakub Kaczyński (48, 90), Wojciech Bielecki (12), Wiktor Wrzeszcz (28), Wojciech Zembrzycki (58)
MKS: Mat. Szajgin (56 Olas)- Bednarczyk, Brzykcy, Sobczak, H. Lange- Pliszka (56 Grochowski), W. Wrzeszcz, Śledziński, Kaczyński- W. Bielecki (62 Owczarek), Zembrzycki (71 Meller)

::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::