SENIORZY › RELACJE
» 24 kolejka - 16.04.2022r.
» Sędzia: Paweł Jankowski (Lębork) jako główny oraz asystenci: Adrian Nowak (Siemirowice) i Jacek Kiżewski (Podkomorzyce)
2:1
(2:1)
Skotawia Dębnica Kaszubska MKS Debrzno
Michał Serkowski (30)1:0  
Jakub Cech (37)2:0  
 2:1 Krystian Szostek (44)

8 strzały celne 8
3 strzały niecelne 9
0 rzuty rożne 10
4 spalone 2
20 faule 11
4 żółte kartki 2
0 czerwone kartki 0
0 karne 0
widzów ok. 80

MKS: Prądziński- Mucha (67 K. Masternak), Borucki, W. Marzec, Lange- Nykiel (67 K. Dudzic), Władyczak, Stalka, Pacholik- Szostek, Szawarniak (85 A. Grabka)
Żółte kartki: Borucki, K. Masternak

  Czas
gry
Gole Asysty Strz.
celne
Strz.
niec.
Faule Faulo-
wany
Spalo-
ne
Piotr Prądziński90       
Norbert Mucha66    1  
Błażej Borucki90   124 
Wojciech Marzec90  1 1  
Hubert Lange90    22 
Jakub Nykiel66    11 
Paweł Władyczak90     4 
Sebastian Stalka90  14 1 
Michał Pacholik90  2  3 
Krystian Szostek901 21221
Krzysztof Szawarniak84 123 1 
Kamil Masternak24    2  
Krzysztof Dudzic24     21
Adrian Grabka6       

Ta feralna Skotawia...
Wielka Sobota nie dla MKS-u. Przegraliśmy w Dębnicy Kaszubskiej ze Skotawią 1:2, ponosząc drugą w tym sezonie porażkę z tą drużyną. Podobnie niekorzystny bilans gier Czerwono-Niebiescy mają jedynie z Sokołem Wyczechy, bo z liderem tabeli także zanotowaliśmy dwa niepowodzenia. Szkoda sobotniego spotkania, ponieważ w polu to debrznianie prezentowali się lepiej, ale miejscowi walcząc bardzo ambitnie zdobyli jednego gola więcej i odnieśli ważne w kontekście sytuacji u góry klasyfikacji zwycięstwo.

Tylko 14 zawodników miał do dyspozycji Paweł Władyczak. Pierwszy problem to obsada bramki. Nie mógł być tego dnia z zespołem Dawid Kutela, zatem otworzyła się sposobność dla Piotra Prądzińskiego, który poza występem w pucharowej potyczce w Koczale we wrześniu ubiegłego roku oraz kilku sparingach, nie miał dotąd okazji pokazać się w lidze. Tym razem zagrał 90 minut i spisał się co najmniej poprawnie. Druga zmiana w wyjściowej jedenastce w porównaniu z derbami z Piastem to absencja Michała Kawczaka. O nieobecności "Kawy" dowiedzieliśmy się w dniu meczu i było to znaczne osłabienie. Zastępował go Jakub Nykiel. Trzech rezerwowych to Krzysztof Dudzic, Adrian Grabka oraz Kamil Masternak i każdy z nich znalazł się w II połowie na murawie.

Zanim straciliśmy w 30. minucie bramkę przez niemal całe pół godziny przewaga należała do debrznian. Dominacja była tak widoczna, że gospodarze niemal nie opuszczali swojej połowy. Już w 2 min. solowa akcja Krystiana Szostka, strzał z ostrego kąta, potem jeszcze kiks Władyczaka i niecelna próba Sebastiana Stalki. 10. minuta to okazja Michała Pacholika, który uderzył w światło bramki, ale z boku wyglądało jakby mógł to uczynić trochę lepiej. W 14 min. po wolnym główkował Nykiel, a Krzysztof Szawarniak spudłował z niewielkiej odległości.

Dopiero w 29 min. groźnie zrobiło się pod bramką emkaesiaków. Prądziński sparował do boku strzał z dystansu. Zupełnie nie wyciągnęliśmy wniosków, w polu karnym panował chaos w kolejnej akcji i wreszcie będący na czystej pozycji Michał Serkowski płasko przymierzył przy słupku na 1:0. To dodało wigoru Skotawii i w 35 min. po odważnym wejściu jednego z rywali Prądziński był zmuszony do interwencji. Niestety, w 37 min. było 2:0 dla dębniczan. Po faulu Błażeja Boruckiego Jakub Cech uderzył z wolnego, piłka odbiła się od stojącego w murze Stalki i zmyliła Prądzińskiego, grzęznąc pechowo dla nas w siatce.

W końcówce pierwszej połowy sporo ciekawego na boisku. Rzuciliśmy się do natarcia i w 41 min. nieznacznie chybił Szostek. W odpowiedzi w zamieszaniu po rzucie wolnym w 43 min. miejscowi uderzali niecelnie. Chwilę potem, w 44. minucie, po świetnym zagraniu Szawarniaka szybkość wykorzystał Szostek i nie dał nadziei golkiperowi w sytuacji sam na sam. Do przerwy przegrywaliśmy nadal, ale tylko 1:2...

Po zmianie stron czas płynął wartko, a MKS usiłował doprowadzić przynajmniej do remisu, osiągając momentami ogromną przewagę. W 47 min. sprytnie strzelił z "dużego palca" Stalka i omal nie zaskoczył golkipera. 50. minuta to rzut wolny Stalki i uderzenie głową Szawarniaka, lecz nieprecyzyjne. Niezmiennie inicjatywa była po stronie teamu znad Debrzynki. W 69 min. powinno być 2:2... Po rzucie rożnym (ich bilans to...10:0 dla debrznian!) pozostawiony bez opieki Wojciech Marzec strzelił silnie i niechybnie cieszylibyśmy się z trafienia, gdyby na drodze piłki nie stanął... K. Dudzic! W 72 min. świetna okazja Szawarniaka i zaledwie kolejny róg. W ostatnim kwadransie też szanse, ale brakowało nam spokoju, roztropności, dokładności, precyzji, szczęścia, stąd nieudana pogoń za przynajmniej podziałem punktów. Skotawia odgryzała się jak mogła. Kilkakrotnie interweniował Prądziński, głównie po kontrach, gdy mocno ryzykowaliśmy rzucając do ofensywy spore środki.

Nic się nie zmieniło i przeciwnicy mogli świętować. My pojechaliśmy do domów na Wielkanoc w kiepskich humorach. MKS jest wprawdzie wciąż drugi w tabeli, lecz strata do przodującego Sokoła wzrosła do aż siedmiu oczek. Za osiem dni, w niedzielę 24 kwietnia o godz.17.00 podejmiemy u siebie Brdę Przechlewo. Wiadomo, że do odpoczynku będzie zmuszony Borucki, który otrzymał ósmą żółtą kartkę w trwającej kampanii...
(SM)

::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::