SENIORZY › RELACJE
» 2 kolejka - 12.08.2023r.
» Sędzia: Cezary Mościbrodzki (Kończewo) jako główny oraz asystenci: Jarosław Nowicki (Widzino) i Krystian Kuczyński (Lębork)
1:1
(1:0)
Dolina Niepoględzie MKS Debrzno
Maciej Kuczkowski (43)1:0  
 1:1 Krzysztof Szawarniak (73)

3 strzały celne 5
8 strzały niecelne 4
7 rzuty rożne 2
2 spalone 1
16 faule 20
4 żółte kartki 1
0 czerwone kartki 0
0 karne 0
widzów ok. 50

MKS: Mat. Szajgin- Mucha, Borucki, Stryszyk, Lange (78 Nykiel)- K. Masternak (63 Lica), Władyczak, Sz. Malmon, W. Marzec, Pacholik- Szawarniak
Żółta kartka: Borucki

  Czas
gry
Gole Asysty Strz.
celne
Strz.
niec.
Faule Faulo-
wany
Spalo-
ne
Mateusz Szajgin90       
Norbert Mucha90 1     
Błażej Borucki90    41 
Mikołaj Stryszyk90     2 
Hubert Lange77    11 
Kamil Masternak62  1 6 1
Paweł Władyczak90   224 
Szymon Malmon90   145 
Wojciech Marzec90     1 
Michał Pacholik90  1    
Krzysztof Szawarniak901 3121 
Bartłomiej Lica28    11 
Jakub Nykiel13       

Remis z Doliną zwiastunem dobrego?
Zremisowaliśmy na wyjeździe z Doliną Niepoględzie 1:1 i Czerwono-Niebiescy mają na swoim koncie premierowy punkcik w kampanii 2023/2024. Z przebiegu spotkania bez nadmiernego koloryzowania rzeczywiście można podsumować, iż podział oczek to sprawiedliwy rezultat, bo chociaż miejscowi dominowali w pierwszej odsłonie, to MKS odgryzał się jak mógł po przerwie i efektem aktywnej, nieustępliwej gry był wyrównujący gol.

Granie w samo południe w sierpniu to nie jest najlepszy pomysł, nazwalibyśmy go nawet bez ogródek karkołomnym, ale cóż... Męczyli się w wysokiej temperaturze piłkarze obydwu zespołów. Pojechaliśmy na drugi mecz sezonu w zaledwie 13-osobowym zestawieniu (jako czternasty widniał w protokole trener Krzysztof Dudzic), bo w porównaniu z niedokończoną potyczką z Jantarem Ustka brakowało Michała Kawczaka, kontuzjowanego na wtorkowym treningu Szymona Szlagi, a także nie będących wciąż w pełni sił Wojciecha Tarasa i z tego samego powodu kolejny raz Sebastiana Karowskiego. Do podstawowej jedenastki wskoczył po pauzie za czerwoną kartkę Wojciech Marzec. W wyjściowym składzie znalazł się też Norbert Mucha, zastępując Bartłomieja Licę. Dla "Norbiego" to powrót do gier mistrzowskich po prawie czternastu miesiącach przerwy, gdyż 16 czerwca ubiegłego roku odniósł feralną kontuzję w trakcie meczu z GTS-em Czarna Dąbrówka i od tej pory pauzował.

Boisko w Niepoględziu nie należy do najlepszych w tej lidze, ale mieliśmy wrażenie, że wyglądało jeszcze gorzej niż w czerwcu, gdy ostatnio tam zawitaliśmy. W strefie środkowej grząsko, spora powierzchnia, gdzie dominował piach, poza tym ogólny wygląd murawy bardzo średni. Nic to, grać trzeba i w takich warunkach, zatem piłkarze obydwu drużyn zacięcie rywalizowali o każdy metr placu. W 5 min. zostaliśmy postraszeni, ale Mateusz Szajgin umiejętnie wybronił płaskie uderzenie. W 8 min. długa piłka minęła Huberta Lange, nastąpiła szybka wrzutka i strzał z bliska, na szczęście zablokowany, stąd Dolina egzekwowała tylko rzut rożny. W 11 min. w stykowej sytuacji nie było spalonego i po zagraniu wzdłuż bramki zrobiło nam się gorąco, ale bez konsekwencji. Następny kwadrans pozbawiony znaczących wydarzeń, jedynie w 25 min. oddaliśmy pierwszy celny strzał w meczu autorstwa Krzysztofa Szawarniaka po rzucie wolnym.

W 27 min. raczej błąd arbitra Cezarego Mościbrodzkiego, który puścił grę mimo przewinienia na Pawle Władyczaku, czego efektem była sytuacja sam na sam gospodarzy z Mat. Szajginem. Gola nie straciliśmy, lecz jak piłka nie znalazła się w siatce w 36. minucie? Niebezpieczna zabawa we własnym polu karnym Błażeja Boruckiego, strata, strzał w poprzeczkę i nadbiegający rywal mając przed sobą "pustaka" przy dobitce fatalnie spudłował. Mieliśmy furę szczęścia! Niemal natychmiast odpowiedzieliśmy próbą lobowania z około czterdziestego metra w wykonaniu Szymona Malmona oraz ładnym uderzeniem Michała Pacholika i zyskiem w postaci kornera. Do przerwy jednak 1:0 dla Doliny. W momencie optycznej przewagi MKS-u zostaliśmy skontrowani w 43. minucie, Maciej Kuczkowski wygrał pojedynek szybkościowy z Mikołajem Stryszykiem i płaskim strzałem obok wybiegającego Mat. Szajgina ulokował "gałę" w sieci.

Po zmianie stron najpierw w 53 min. groźnie z półobrotu uderzył jeden z przeciwników, ale ripostowaliśmy chwilę potem, gdy po szybkim ataku Władyczak zagrał do Szawarniaka, ale z jego strzałem poradził sobie golkiper. W 59 min. jedna z nielicznych pomyłek W. Marca, nastąpiło dośrodkowanie i Stryszyk na wślizgu wybił futbolówkę ponad bramkę. Przejęliśmy wkrótce potem inicjatywę, dążąc do wyrównania. W 60 min. Kamil Masternak ładnie podał Władyczakowi, ale ten będący na dobrej pozycji posłał piłkę obok prostokąta. W 68 min. równie dobra sposobność. Po odbiorze i wymianie dwóch podań znowu Władyczak stanął przed szansą na bramkę. Tym razem niecelnie przymierzył lewą nogą...

Odważna gra debrznian została nagrodzona w 73. minucie. Wyborną piłkę do Szawarniaka zagrał Mucha i "Szuwar" wykorzystał dogodną okazję na gola. 1:1 i tak już zostało mimo, iż obie strony ambitnie dążyły do zadania decydującego ciosu. Ten punkt trzeba szanować i... myśleć już o trzeciej serii, w której zmierzymy się u siebie z Gryfem II Słupsk. Szybko, bo po zaledwie trzech dniach, we wtorek 15 sierpnia o godz.17.00.
(SM)

::  Copyright © 2003-2024 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::